aptekidyżurne.pl

O co chodzi?

  1. Skąd to się wzięło?
  2. Co Oni z tego mają?
  3. Kto to są ci Oni?

Skąd to się wzięło?

Co to są te aptekidyzurne.pl i skąd to się wzięło?

Jak zwykle w takich przypadkach, pomysł podsunęło samo życie…

Któregoś pięknego wieczora moja mała pociecha zareagowała mocno alergicznie na ukąszenia komarów. Bez większych niespodzianek okazało się, że zapasy wapna i innych specyfików na alergię w domowej apteczce właśnie się pokończyły. Ruszyłem zatem w, jak się okazało, niełatwą misję znalezienia otwartej apteki. Wydawało by się, że znajdują się one na każdym rogu. Owszem, tyle, że wszystkie były zamknięte. Co więcej, pomimo ustawowego obowiązku informowania pacjentów o najbliższych aptekach pełniących dyżury, jak długo bym nie szukał pomiędzy dziesiątkami plakatów reklamowych na witrynach, na żadnej z sześciu odwiedzonych placówek takowej informacji oczywiście nie było. Mocno już rozdrażniony sytuacją postanowiłem zajrzeć w jedyne słuszne miejsce — do Internetu. Niestety, dysponując tylko telefonem komórkowym, nie udało mi się dogrzebać do pożądanej informacji (poddałem się przy 3 czy 4 wyniku z Google i po 10 minutach klikania w klawiaturkę). Z pomocą przyszedł patrol policji (za co bardzo Panom dziękuję), który pokierował mnie do najbliższej otwartej apteki. Cała akcja trwała dobrze ponad godzinę, czego już komentował nie będę.

Zdenerwowany takim rozwojem sytuacji, złożywszy odpowiednią skargę w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Farmaceutycznej, postanowiłem przyjrzeć się zasobom sieci. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że informacji o aptekach jest — o ironio — jak na lekarstwo, pomijając już fakt aktualności i czytelności prezentowanych danych. Oczywiście listę aptek można sobie znaleźć na stronach WIIF (ponieważ Inspektorat ma obowiązek publikacji tych danych) pod czytelnym, “świetnie” zaindeksowanym adresem:
http://bip.wiif.waw.pl/167.php.
Dane dostępne są w postaci plików PDF, których autor postawił sobie za punkt honoru zastosowanie fontu najmniejszego z możliwych…

I tutaj zrodził się pomysł stworzenia wyszukiwarki aptekidyzurne.pl — prostej, bez zbędnych dodatków: podajemy adres i w odpowiedzi dostajemy listę aptek w najbliższej okolicy z wyszczególnieniem tych pełniących dyżur, najlepiej od razu z pozycją na mapce. Swoim marudzeniem i powyższą rzewną historią wzbudziłem współczucie Marcina i po kilku nieprzespanych wieczorach możecie oglądać efekt naszej pracy.

do góry ↑

Co Oni z tego mają?

Nic.

No dobra — kłamię :) Mamy z tego niesamowitą frajdę i satysfakcję, że możemy zrobić coś pożytecznego dla innych. Może ktoś też będzie miał potrzebę zdobycia leków o jakiejś dziwnej porze… Aptekidyzurne.pl jest i będzie darmowe dla każdego kto tu trafi i będzie chciał z wyszukiwarki skorzystać.

Co więcej, jeśli macie jakieś ciekawe propozycje bądź uwagi (konstruktywna krytyka zawsze mile widziana), to czekamy na maile. Postaramy się, w miarę możliwości, wzbogacać Apteki o nowe funkcjonalności. A tych, listę mamy długą… ;)

do góry ↑

Kto to są ci Oni?

Oni, czyli ci co popełnili aptekidyzurne.pl, to po prostu Marcin i Tomek, znani też jako Laber.pl i CodeVision.pl.

Oni dla potrzeb firmowania swoich wspólnych projektów, których ostatnio jest coraz więcej, występują pod jedną (słuszną) marką codemates.

do góry ↑